O garniturach po polsku

Jeszcze w czasach słusznie minionych wystarczyło, że garnitur po prostu był. Ciężko było dostać jakiś dobrego gatunku, więc szyto je na zamówienie z materiału dostarczonego przez klienta najczęściej. Jeśli jednak trafił się już jeden i to dobrej jakości, to służył przez kilka lat, albo nawet i kilka pokoleń. Obecnie sytuacja znacznie się zmieniła. Jak pokazują najnowsze badania, większość mężczyzn kupuje sobie nowy garnitur średnio co rok bądź dwa lata. Sam garnitur, to przecież nie wszystko. Trzeba nieraz do tego dokupić nowe buty, koszulę czy krawat, a więc wydatek jest. Stylistów cieszy fakt, że Polacy wreszcie zaczęli dbać o swój „oficjalny” wygląd, jak twierdzą bowiem, dobry garnitur, to dobre poczucie humoru, a to już jest połowa sukcesu w pracy. Razem z nastawieniem mężczyzn do zagadnienia garniturów zmieniła się również moda. Niegdyś spodnie od garnituru mogły być szerokie (nie przesadnie, ale jednak), to samo dotyczyło marynarki (szczególnie tej z poduszkami na ramionach). Teraz garnitur, czyli zarówno spodnie jak i marynarka wedle trendów powinny być jak najbardziej dopasowane do ciała właściciela, żeby nie rzec przylegające. Cóż tak to już jest… zmienia się wszystko…z czasem.