moda

Co na siebie włożyć tej wiosny?

Wiosna ruszyła do kontrataku, pora więc sprawdzić w jakie rzeczy należy się zaopatrzyć, by zawartość naszej szafy była zgodna z nadchodzącymi trendami. Jednym z takich strojów są kolorowe marynarki, w barwach takich jak malinowy, limonkowy lub turkusowy. Nieważne jaki, byle był mocny, intensywny i wyrazisty, bo takie liczą się teraz najbardziej. Przynajmniej jeden z takich ciuchów będzie nam niezbędny nadchodzącej wiosny i lata. Proponowane kolory można oczywiście mieszać, na przykład czerwienie z pomarańczami, ale też na zasadzie kontrastu, najlepsze na szalone imprezy i luźne okazje. Jeśli brakuje nam odwagi na tak szalone zestawienia, możemy połączyć jaskrawą marynarkę na przykład ze spodniami w bardziej “grzecznych” barwach. Inne hity sezonu, z przeznaczeniem dla płci pięknej, to na przykład rozkloszowane sukienki, sięgające kolan, podkreślające talię ale dopasowane u góry i z szerokim dołem, które swoim stylem przypominają modę lat 50. Chcesz przypominać Grace Kelly, Brigitte Bardot lub Audrey Hepburn – to jest ku temu najlepszy sposób!

Sophia Loren ikoną mody

Sophia Loren była i jest nie tylko znakomitą i piękną aktorką, ale także jedną z ważniejszych postaci w świecie mody XX wieku. Dziś nazwali byśmy ja trendsetterką, czyli osobą, która kreowała najnowsze trendy i modę, ubierała się zawsze w najmodniejsze fasony. Jej śladem chciały podążać miliony innych kobiet – w tym także jej koleżanek po fachu, aktorek, piosenkarek czy modelek. Tak jest zresztą do dzisiaj, nie ma chyba aktorki, która na czerwonym dywanie w Cannes nie chciała by się pławić w blasku fleszy. To właśnie Sophia Loren wprowadziła na salony szmizjerkę, czyli średniej długości sukienkę z krótkimi rękawami, zapinaną na całej długości z przodu na guziki i przepasaną paskiem, wykonaną z różnych materiałów. Bezsprzecznie, poza urodą, która jest przecież kwestią dyskusyjną, Sophię Loren można uznać za jedną z najlepiej i najbardziej elegancko i gustownie ubierających się kobiet w XX wieku, a także synonim wdzięku i seksapilu.

Parę słów o dress code

Ubiór w pracy to dość trudny i szeroki temat. Z jednej strony każda kobieta chciała by poczuć się pięknie i seksownie, z drugiej, w firmach prawie zawsze mamy do czynienia z określonym dress code, czyli niepisanymi zasadami jak należy się ubierać, przychodząc do pracy. Dość rzadko spotykaną sytuacją jest taka, w której pracownik ma pełną swobodę jeśli chodzi o swój wygląd i ubiór. Czasem dress code obowiązuje nawet tam, gdzie pracownik nie ma bezpośredniego kontaktu z klientem, jak na przykład call center. A w dodatku oficjalne stroje, takie jak te często wymagane w biurach i firmach, potrafią kosztować ciężkie pieniądze, co może uszczuplić rezerwy na świadczenia emerytalne. Jeśli jest to praca fizyczna, związana z wykonywaniem obowiązków na przykład w fabryce, tym bardziej nie można sobie pozwolić na szał zakupów. Dobrze, że jeszcze jest coś takiego jak promocje i wyprzedaże, na których można zdobyć atrakcyjne ubrania w bardzo korzystnych cenach, a także sklepy internetowe i serwisy aukcyjne, które również są doskonałym źródłem zaopatrywania się w ubrania, zarówno nowe jak i używane.

Odzież ciążowa

Ciąża to taki wyjątkowy okres w życiu zarówno samej matki, jak i całej rodziny, kiedy na wszelkie możliwe sposoby wszyscy przygtowują się na przyjście na świat nowego jej członka. Młodym mamom w tym czasie doskwiera tyle dolegliwości i muszą się zmierzyć z tyloma trudami, że ważne jest, by – tam gdzie to tylko możliwe – miały do czynienia z najwyższym komfortem i wygodą. Z tego powodu projektuje się i szyje specjalne ubrania ciążowe, często wykonywane specjalnie na rozmiar dla konkretnej pani. Poza tym, mama unika w ten sposób stania w kolejkach czy przebierania w ciuchach w jakimś zatłoczonym supermarkecie. Sprzyja temu również Internet, zakupy za jego pośrednictwem są łatwe, proste i przyjemne, choć niektórzy wychodzą z założenia, że ubranie, które chcemy nabyć najlepiej jednak przez zakupem sprawdzić, przymierzyć, itp. W modzie ciążowej, jak w każdej innej, także panują pewne trendy i nurty, które zmieniają się co jakiś czas. Niestety, nie zawsze wygoda szła w pare z wyglądem, co powodowało, że kobiety czuły się w nich swobodnie, ale nie do końca atrakcyjnie – jak bowiem można wyglądać atrakcyjnie w czymś, co bardziej przypomina średniowieczny worek pokutny niż elegancki ciuch? Na szczęściej z czasem się to zmieniło, dziś nie brakuje ciekawych wzorów i krojów – nic, tylko wybierać.

Panowie nie lubią mody oficjalnej

Moda męska, szczególnie ta oficjalna, nie jest rozbudowana, aż tak bardzo, jak moda damska. Panom wystarczy bowiem dobrze skrojony garnitur, marynarka, koszula, krawat bądź mucha, gustowne spinki do mankietów, pasek oraz buty. Mężczyźni tak naprawdę nie muszą przeglądać setek wieszaków i półek sklepowych, żeby ubrać się dobrze, schludnie, wygodnie i elegancko. Mimo tego i tak duża część przedstawicieli płci męskiej nie lubi tego oficjalnego stylu, a jeśli już koniecznie trzeba się tak ubrać elegancko, to panowie walczą jak lwy o to, żeby było bez krawata. Dlaczego w większości mężczyźni nie lubią krawatów oraz ubioru oficjalnego? Jak uważają styliści , przyczyna jest prosta. Kobiety mają wrodzoną potrzebę bycia piękną, elegancką, szykowną, czarującą. Dlatego też panie uwielbiają wszelkiego rodzaju suknie, sukienki (te bardziej oficjalne, eleganckie), w których pokazują się na różnych uroczystościach czy bankietach. Panowie natomiast z góry zakładają, choć nie wszyscy, że to nie oni powinni być piękni. Nie należy przy tym mylić tego ze stwierdzeniem, iż mężczyźni nie są zadbani. Po prostu oni wolą jak jest wygodnie niż pięknie, bo czarowanie wyglądem zostawiają kobietom. I słusznie.

Subkultura definiowana ubiorem

Subkulturowość oraz różnego rodzaju subkultury istniały na świecie od zawsze. Oczywiście przez konkretne okresy, pokolenia, dekady jedne subkultury się tworzyły, a inne odchodziły w niepamięć. Nie mniej jednak jest jedna rzecz, która prócz poglądów charakteryzowała daną zbiorowość tego typu. Była to oczywiście moda. Tak zwane dzieci kwiatów nosiły dzwony, drewniaki, opaski oraz długie koszule z motywami kwiatowymi. Z kolei wszystkich tych, którzy byli punkami wyróżniały glany z białymi sznurówkami, ćwieki, pieszczochy oraz różnego rodzaju pstrokate wzornictwo takie jak spodnie w kratę czy paski. Nieodłącznymi atrybutami punków były również czarna, skórzana kurtka oraz czerwone bluzy. Na początku lat dziewięćdziesiątych natomiast mieliśmy ogromny bum na kulturę, a co za tym idzie modę hip-hopową. Szerokie spodnie z klinem „przy kolanach”, również szerokie bluzy z kapturem oraz masa drobniejszych gadżetów, dodatków takich jak smycze, czapki z daszkiem czy ogromne łańcuchy. Czego by nie mówić o jakiejkolwiek subkulturze, to znajduje ona swój wyraz nie tylko w ideologii, światopoglądzie, ale również, a może przede wszystkim w odzieży, ubraniach, które ją charakteryzowały.