O garniturach po polsku
Jeszcze w czasach słusznie minionych wystarczyło, że garnitur po prostu był. Ciężko było dostać jakiś dobrego gatunku, więc szyto je na zamówienie z materiału dostarczonego przez klienta najczęściej. Jeśli jednak trafił się już jeden i to dobrej jakości, to służył przez kilka lat, albo nawet i kilka pokoleń. Obecnie sytuacja znacznie się zmieniła. Jak pokazują najnowsze badania, większość mężczyzn kupuje sobie nowy garnitur średnio co rok bądź dwa lata. Sam garnitur, to przecież nie wszystko. Trzeba nieraz do tego dokupić nowe buty, koszulę czy krawat, a więc wydatek jest. Stylistów cieszy fakt, że Polacy wreszcie zaczęli dbać o swój „oficjalny” wygląd, jak twierdzą bowiem, dobry garnitur, to dobre poczucie humoru, a to już jest połowa sukcesu w pracy. Razem z nastawieniem mężczyzn do zagadnienia garniturów zmieniła się również moda. Niegdyś spodnie od garnituru mogły być szerokie (nie przesadnie, ale jednak), to samo dotyczyło marynarki (szczególnie tej z poduszkami na ramionach). Teraz garnitur, czyli zarówno spodnie jak i marynarka wedle trendów powinny być jak najbardziej dopasowane do ciała właściciela, żeby nie rzec przylegające. Cóż tak to już jest… zmienia się wszystko…z czasem.
Co na siebie włożyć tej wiosny?
Wiosna ruszyła do kontrataku, pora więc sprawdzić w jakie rzeczy należy się zaopatrzyć, by zawartość naszej szafy była zgodna z nadchodzącymi trendami. Jednym z takich strojów są kolorowe marynarki, w barwach takich jak malinowy, limonkowy lub turkusowy. Nieważne jaki, byle był mocny, intensywny i wyrazisty, bo takie liczą się teraz najbardziej. Przynajmniej jeden z takich ciuchów będzie nam niezbędny nadchodzącej wiosny i lata. Proponowane kolory można oczywiście mieszać, na przykład czerwienie z pomarańczami, ale też na zasadzie kontrastu, najlepsze na szalone imprezy i luźne okazje. Jeśli brakuje nam odwagi na tak szalone zestawienia, możemy połączyć jaskrawą marynarkę na przykład ze spodniami w bardziej “grzecznych” barwach. Inne hity sezonu, z przeznaczeniem dla płci pięknej, to na przykład rozkloszowane sukienki, sięgające kolan, podkreślające talię ale dopasowane u góry i z szerokim dołem, które swoim stylem przypominają modę lat 50. Chcesz przypominać Grace Kelly, Brigitte Bardot lub Audrey Hepburn – to jest ku temu najlepszy sposób!